FASSI F2150RA.2.26 wjeżdża do polskiego ratownictwa drogowego
Branża ciężkiego ratownictwa drogowego od lat balansuje między dwiema skrajnościami: mobilnym, ale ograniczonym udźwigowo żurawiem HDS a potężnym, lecz logistycznie kłopotliwym dźwigiem samojezdnym. Trzeciego września 2026 roku na placu firmy Sztyrlic w Lublinie pojawił się sprzęt, który ma zatrzeć tę granicę.
FASSI F2150RA.2.26 na podwoziu MAN TGS 41.520 8×8 to jeden z największych nowych żurawi HDS, jakie trafiły na polski rynek – i jak pokazuje jego specyfikacja, nie jest to tylko kolejny wariant znanej konstrukcji, a realna próba przeniesienia możliwości klasycznego dźwigu na pojazd terenowy. Oto dziewięć punktów, które tłumaczą, dlaczego ta maszyna zasługuje na uwagę każdego, kto śledzi nowinki w sektorze pojazdów specjalnych.
1. Zestaw, który myli tropy – HDS czy dźwig samojezdny?
Typowy żuraw przeładunkowy kojarzy się z kompaktową konstrukcją do rozładunku palet. FASSI F2150RA.2.26 od razu wyłamuje się z tego schematu. Zamontowany na czteroosiowym podwoziu z napędem 8×8, sprawia wrażenie pojazdu przygotowanego do pracy w trudnym terenie, a nie do stania na firmowym parkingu. To właśnie pytanie o granicę między klasą HDS a dźwigami samojezdnymi napędza całe zainteresowanie wokół tej premiery – i, jak pokazują parametry, granica ta zaczyna się wyraźnie przesuwać.
2. Parametry, które do niedawna kojarzyły się wyłącznie z dźwigami samojezdnymi
Liczby mówią same za siebie. Zestaw oferuje udźwig do 30 ton w bezpośrednim sąsiedztwie pojazdu oraz ponad 9 ton przy wysięgu sięgającym 15 metrów. To kombinacja, która jeszcze niedawno była zarezerwowana dla klasycznych dźwigów samojezdnych wymagających oddzielnego transportu i montażu balastu. Tutaj cały zestaw dociera na miejsce jako jedna, kompletna jednostka – bez dodatkowego zaplecza logistycznego.
Jak podkreśla Remigiusz Zabolski, Dyrektor Wsparcia Sprzedaży i Marketingu firmy HEWEA (wyłącznego importera żurawi FASSI w Polsce i organizatora wrześniowej prezentacji): „Zestaw jest przeznaczony do podnoszenia ciężkich pojazdów i elementów infrastruktury, a także do operacji wymagających precyzyjnego przemieszczania ładunków na znacznej odległości od pojazdu”.
3. Liczy się nie tylko siła, ale czas reakcji
W ciężkim ratownictwie drogowym sam udźwig to nie wszystko. Decydujące znaczenie ma czas – ile minut mija od zgłoszenia zdarzenia do faktycznego rozpoczęcia pracy ekipy na miejscu. Brak konieczności transportowania i montowania dodatkowego balastu oznacza, że zestaw może natychmiast przystąpić do działania. „W przypadku poważnych zdarzeń drogowych może mieć to bezpośrednie znaczenie dla czasu potrzebnego na usunięcie skutków wypadku, ale przede wszystkim czas jest bardzo ważny przy ratowaniu ludzi, którzy znajdują się pod pojazdem” – zaznacza Zabolski.
4. Trójkątna geometria wysięgnika i rekordowo niska wysokość transportowa
Jednym z rozwiązań konstrukcyjnych, które wyróżnia FASSI F2150RA.2.26, jest geometria składania wysięgnika w układzie trójkątnym. Pozwala ona efektywniej wykorzystać przestrzeń wokół pojazdu, co w praktyce oznacza możliwość pracy na zawężonych pasach ruchu, w gęstej zabudowie miejskiej czy w innych lokalizacjach o ograniczonej przestrzeni. Do tego dochodzi wysokość całego pojazdu po złożeniu żurawia – zaledwie 3,8 metra, co pozwala na swobodny przejazd pod większością miejskich wiaduktów. „To właśnie połączenie dużych możliwości podnoszenia i konstrukcji przystosowanej do pracy w ograniczonej przestrzeni będzie jednym z elementów, które można było ocenić podczas wrześniowej prezentacji” – zauważa przedstawiciel HEWEA.
5. Automatyzacja, która eliminuje błędy operatora
Żuraw o takich parametrach wymaga precyzyjnej obsługi, dlatego FASSI F2150RA.2.26 wyposażono w system automatycznego składania i rozkładania sterowany za pomocą jednej manetki. Komputer pokładowy sprowadza konstrukcję do wcześniej zaprogramowanej pozycji – roboczej lub transportowej – bez serii ręcznych czynności wymagających doświadczenia operatora. „Takie rozwiązanie upraszcza procedurę przygotowania żurawia HDS i ogranicza liczbę czynności wykonywanych przez operatora. Automatyzacja ma również ograniczać ryzyko błędów związanych z nieprawidłowym wykonaniem poszczególnych etapów składania i rozkładania konstrukcji” – wyjaśnia Zabolski.
6. Cztery nogi, dwie dodatkowe podpory i wzmocniona rama MAN
Przy udźwigu rzędu 30 ton stabilność zestawu to kwestia pierwszorzędna. FASSI F2150RA.2.26 wyposażono w cztery boczne nogi podporowe oraz dodatkowe podpory z przodu i z tyłu pojazdu, co pozwala na pracę w pełnym zakresie 360 stopni. Zastosowanie przednich podpór wymagało jednak wzmocnienia przedniej części ramy podwozia MAN – prace te wykonano w specjalnie do tego przeznaczonym Centrum Modyfikacji na terenie fabryki MAN Trucks w Niepołomicach, już po opuszczeniu przez podwozie standardowej linii produkcyjnej.
7. Serce zestawu: silnik D26, 520 KM i napęd 8×8
Mobilność całej konstrukcji zapewnia podwozie MAN TGS 41.520 8×8 BB CH, również wyprodukowane w Niepołomicach. Napęd zapewnia silnik D26 o pojemności 12,4 litra, generujący 520 KM i 2650 Nm momentu obrotowego, współpracujący ze zautomatyzowaną 12-biegową skrzynią MAN TipMatic 12.28 OD oraz skrzynią rozdzielczą MAN G253 z dwoma zakresami prędkości i biegiem neutralnym. Wszystkie mosty wyposażono w przekładnie planetarne i blokady mechanizmów różnicowych, a elektronicznym zarządzaniem przekładnią rozdzielczą i blokadami zajmuje się system VSM. Kierowca ma do dyspozycji dwa dedykowane programy pracy skrzyni biegów: MAN TipMatic Offroad do jazdy w terenie oraz Efficiency, przeznaczony do bardziej ekonomicznej jazdy po drogach utwardzonych. Do tego dochodzą tryb manewrowy, funkcja „rozkołysanie” oraz wzmocnione sprzęgło.
8. Integracja jako jeden system – praca HEWEA w tle
Połączenie tak dużego żurawia z podwoziem wymagało zastosowania odpowiednich rozwiązań technicznych. MAN TGS wyposażono w podwójną przystawkę odbioru mocy PTO NTX/10c i NTX/10b, zasilającą pompy hydrauliczne żurawia, a interfejs Application Fit umożliwia zdalną parametryzację funkcji pojazdu bez wizyty w serwisie MAN. Obsługę ułatwia panel MAN EasyControl, pozwalający sterować z zewnątrz czterema funkcjami pojazdu. Za koordynację całego projektu – zabudowę, dostawy, programowanie i wymagane badania, w tym integrację ramy pośredniej FASSI z podwoziem MAN, balastowanie i montaż żurawia – odpowiadała firma HEWEA, działająca w branży pojazdów specjalnych od 38 lat.
9. Nie tylko drogi – potencjał w sektorze energetycznym
Choć głównym przeznaczeniem zestawu jest ciężkie ratownictwo drogowe, jego parametry predysponują go również do pracy przy infrastrukturze energetycznej. Napęd 8×8 oraz udźwig żurawia umożliwiają rozładunek i montaż stacji transformatorowych oraz transformatorów o masie przekraczającej 9 ton, często w terenie nieutwardzonym lub grząskim, gdzie klasyczny sprzęt dźwigowy miałby problem z dojazdem – na przykład przy leśnych liniach przesyłowych czy wiejskich stacjach transformatorowych.
Co dalej dla rynku HDS w Polsce
Dla firmy Sztyrlic zakup FASSI F2150RA.2.26 oznacza realne rozszerzenie możliwości operacyjnych – jak podkreślają jej przedstawiciele: „Im szybciej możliwe jest usunięcie skutków wypadku i przywrócenie przejezdności drogi, tym większa efektywność działania oraz wyższy poziom świadczonych usług. FASSI F2150RA.2.26 podnosi tę efektywność na zupełnie nowy poziom”. Prawdziwy test możliwości tego zestawu odbędzie się jednak nie na pokazowym placu, lecz podczas realnych interwencji na drogach.
Dla samej firmy HEWEA wrześniowa prezentacja w Lublinie to kolejny krok w rozbudowie oferty ciężkich żurawi HDS na polskim rynku – segmentu, w którym, jak pokazuje przykład FASSI F2150RA.2.26, granice między klasycznym żurawiem przeładunkowym a dźwigiem samojezdnym zaczynają się wyraźnie zacierać.

















Dodaj komentarz